PL EN
Rejestracja     Logowanie     Przypomnij hasło
porównanie cen oc, tanie oc, najtańsze ubezpieczenie
Szukaj:
Wystarczy być zalogowanym, aby korzystać z Onlinera, jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.
Aktualności / Publicystyka
"J.Kaczyński ugryzł żubra w dupę. Ten żubr to Polska"
25 Sierpień 2007

Niezwykły hołd dla premiera. W obszernym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" znany poeta i eseista Jarosław Marek Rymkiewicz przekonuje, że rządy PiS to najlepszy okres w powojennej historii naszego kraju.

Jarosław Marek Rymkiewicz mówi zresztą w uniesieniu: "Wszystko, co robi Jarosław Kaczyński, jest dobre dla Polski".

Zdaniem Rymkiewicza, Polska była dotąd jak "wielki ospały żubr śpiący pod drzewem w Puszczy Białowieskiej". Obudził ją dopiero Jarosław Kaczyński. Jak to zrobił? Oddaję głos poecie:

    - Otóż ten wielki białowieski żubr spał sobie słodko (lub spał dręczony okropnymi snami) gdzieś na polanie w głębi puszczy i sen jego, podobny śmierci, mógłby trwać jeszcze wiele lat - gdyby Jarosław Kaczyński nagle nie ugryzł go w dupę. Żubr, ugryziony przez pana premiera, podniósł głowę, potrząsnął rogami, ryknął i popędził. Dokąd, tego nikt nie wie. Ale galopuje, pędzi ku swoim nieznanym, dzikim przeznaczeniom. Polska poruszyła się, została poruszona - jest coraz inna i będzie jeszcze inna. To już nie jest sen pod lipą, to już nie jest podobny śmierci sen stanu wojennego, to już nie jest omdlenie lat dziewięćdziesiątych. Właśnie dlatego wszystko, co zrobił i co robi Jarosław Kaczyński, jest dobre. Ugryzł żubra w dupę i to czyni go postacią historyczną.

Poeta przez cały wywiad nie szczędzi słów. Chwali premiera i gromi jego krytyków:

    - Chciałbym zapytać wszystkich ludzi, którzy żyją teraz w Polsce, czy ktoś z nich - ktoś z tych pokoleń, które są obecnie na świecie - widział kiedykolwiek Polskę zasobniejszą, spokojniejszą, bezpieczniejszą i szczęśliwszą niż teraz. Nikt nie widział.

Przepytująca Rymkiewicza Joanna Lichocka wskazuje, że takie poglądy są mało popularne. Rymkiewicz zżyma się na to. Ten fragment rozmowy też jest mocny:

    Joanna Lichocka: "Kryzys polskiej demokracji jest głęboki, jak Rów Mariański" - takie zdania, jak to redaktora Pacewicza z "Gazety Wyborczej", można przeczytać w gazetach. A pan mówi, że Polska nigdy nie była tak szczęśliwa?

    Jarosław Marek Rymkiewicz: - To są jakieś brednie - ta gadanina o kryzysie polskiej demokracji. Kryje się pod tymi słowami wielka pogarda dla Polaków, którzy wybrali sobie takich a nie innych polityków, a więc taki, a nie inny los. Dopuszczam też niemiłą myśl, że ludziom, którzy mówią takie rzeczy, sprawia przykrość nie tylko to, że Polska jest, jaka jest, ale także to, że ona w ogóle jest - onichyba woleliby, żeby jej nie było. Jak pani widzi, trochę się uniosłem, co świadczy o tym, że źle znoszę to, co oglądam w telewizji i czytam w gazetach. Ale rozumiem też, że inaczej być nie może. Bracia Kaczyńscy muszą mieć strasznych i potężnych wrogów, ponieważ ktoś, kto pragnie, żeby w Polsce było lepiej i pragnie tu coś zmienić na lepsze, musi natknąć się na potężnych ludzi, którzy chcą, żeby było gorzej.

    A dlaczego krytycy Kaczyńskich mieliby chcieć, żeby było gorzej?

    - Dlatego, że jak tu będzie gorzej, to im będzie lepiej. Dowiodły tego lata dziewięćdziesiąte - wszyscy wiemy, komu się wtedy w Polsce dobrze żyło. To właśnie ci ludzie mówią teraz, że w Polsce nie ma demokracji i że to jest państwo totalitarne. Zwracam pani uwagę, że kto mówi coś takiego, odbiera jakikolwiek sens zwrotowi "państwo totalitarne", pozbawia te słowa wszelkiej treści. Ktoś taki obraża tym samym tych wszystkich, którzy cierpieli w dwudziestowiecznych państwach totalitarnych - tych, którzy cierpieli w Generalnej Guberni, w Reichu, a potem w PRL-u. Ten ktoś obraża też pamięć tych wszystkich, którzy zginęli z wyroku państw totalitarnych, wszystkich Polaków, Żydów, Rosjan, którzy zostali zamordowani na naszych ziemiach.

Rymkiewicz nie przeczy, że można krytykować rząd i Jarosława Kaczyńskiego, można też z nim walczyć. Tyle że - jak podkreśla - "nie wolno szkodzić Polsce". Tymczasem "ci, którzy mówią, że bracia Kaczyńscy zaprowadzają rządy autorytarne czy totalitarne, szkodzą Polsce. Chcą odebrać Polsce, czyli nam wszystkim, tę wielką szansę, którą dostaliśmy, jakimś cudem, po latach niewoli". Poeta uważa, że obecny premier "pchnął Polskę do przodu". Porównuje go do Józefa Piłsudskiego. Mało tego:

    - Wszystko, co robi Jarosław Kaczyński, jest dobre dla Polski. Podkreślam - wszystko. To zdanie obejmuje także jego błędy, jego pomyłki, jego niepowodzenia, jego nieudane przedsięwzięcia.

Niezwykły wywiad. Warto go przeczytać. Mało jest tak oddanych zwolenników Jarosława Kaczyńskiego.

Poza tym w gazetach:

    * Witold Gadomski w "Gazecie Wyborczej" apeluje, by odtajnić stenogramy z sensacyjnymi wyjaśnieniami, jakie eksminister spraw wewnętrznych Janusz Kaczmarek złożył przed sejmową komisją ds. służb specjalnych. "Zeznania Kaczmarka powinna w całości poznać opinia publiczna, nie tylko posłowie" - przekonuje publicysta.
    * W wywiadzie dla "Dziennika" metropolita gdański abp Tadeusz Gocłowski woła: "Czas skończyć sprawę o. Rydzyka".
    * "Życie Warszawy" alarmuje, że kibole Legii Warszawy i Arki Gdynia szykują sobie na niedzielę tzw. ustawkę w Pruszkowie. "Stu na stu. Wszystkie chwyty dozwolone, nie można mieć tylko ostrych narzędzi" - pisze gazeta.
    * "Fakt" życzy Stanisławowi Łyżwińskiemu, by "zgnił w więzieniu".

Łukasz Medeksza


Poszkodowane Polki w pracy w Travelodge
01 Sierpień 2008
Zostałeś poszkodowany w Travelodge w Luton? Koniecznie przeczytaj całoś?.

   komentarze(0)      więcej


25 Sierpień 2007
"J.Kaczyński ugryzł żubra w dupę. Ten żubr to Polska"
Niezwykły hołd dla premiera. W obszernym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" znany poeta i eseista Jarosław Marek Rymkiewicz przekonuje, że rządy PiS to najlepszy okres w powojennej historii naszego kraju.

   komentarze(0)      więcej


12 Sierpień 2007
POŻERACZE KARPII I ŁABĘDZI ATAKUJĄ W LUTON- CZYLI CARPIE DIEM PO POLSKU…
Wedle najnowszych doniesień The Luton News ,lokalny klub wędkarski oraz lokalne karpie i łabędzie borykają się z problemami. Nie było by w tym nic zaskakującego zapewne, lecz i cierpliwość miewa swe granice a zwłaszcza zawartość lokalnej rzeki.

   komentarze(0)      więcej


Komentarze
Nick / e-mail
Ocena
Treść:
Kod