'Powodzenie' - to wodzenie
światłem po wodzie... - takie właśnie prace oglądać można będzie przez 3
tygodnie (od 21 lipca do 11 sierpnia) w Lincoln. Prace pokazywałem dwa razy
w Gdańsku i w Łodzi a także raz na Litwie, w Anglii jednak po raz
pierwszy.
O
fotografiku:
Fotografia
olśniła mnie bajecznym, północnym, niskim światłem w Skandynawii w 2001r. To był
czas narodzin pasji, która do dziś wyznacza kierunek w moim
życiu.
Pierwszy
fotograficzne kroki i kontakt ze środowiskiem zawdzięczam łódzkiej artystce
Agnieszce Furtak. Kolejnym mistrzem stał się Piotr Gmosiński i to właśnie w jego
pracowni odkryłem magię fotografii czarno-białej, jej zaplecze, technikę, chemię
i optykę... Potem pierwsze zdjęcia na zbiorowych wystawach, liczne plenery,
włóczęgi po dachach, poszukiwanie inspiracji, i tak los sprowadził mnie do
Trójmiasta gdzie trafiłem do sopockiej szkoły fotografii
Fotomedia.
Wiosna 2005
przyniosła wyróżnienie w konkursie "nieznane piękno" za zbiór fotografii turbin
w elektrowniach wodnych. W Gdańsku też pierwsza indywidualna wystawa w Galerii
Żak, potem w Łodzi i Druskiennikach na Litwie. Kolejny rok upłynął na
fotograficznej podróży. Kilka miesięcy w Chinach, Filipiny, Malezja, Tajlandia.
Chwilowy pobyt w Polsce i wystawa 'Chiny' w gdańskim Dworku Artura, potem
katalońska Barcelona a dziś osiadłem w Lincoln. W tej wędrówce powstały już inne
fotografie. Bliskie człowieka, jego życia, okruchów codzienności. Azja. To
będzie temat następnej wystawy w Anglii we wrześniu.
O
wystawie:
'Powodzenie' to
radosne i lekkie abstrakcje, to wodzenie światłem po wodzie pośród ulotnych
odbić i blasków magicznych zjawisk przyrody.
'Powodzenie' to
wodzenie umysłu i wyobraźni w subtelnych a czasem krzykliwych strukturach linii
i plam.
Przedstawione prace
pokazują fragmenty rzeczywistości zatrzymane w zagadkowej i intrygującej
postaci. Fotografie te, choć bliskie grafice, nawet malarstwu, nadal są tylko
fotografiami, kadrami nieskażonymi manipulacją a tajemnica w nich zawarta,
forma, kształt, faktura - wszystko to uchwycone zostało posługując się jedynie
dobrodziejstwem czasu. To czas migawki pozwolił na ukazanie obrazów w ułamkach
sekund, do zamrożenia, których niezdolny jest ludzki wzrok. To również tylko
czas migawki, rozciągnięty na przestrzeni kilku sekund ukazał deformację świata,
w sposób, jaki nie zobaczy go nigdy ludzkie oko.
O
fotografowaniu:
Najchętniej skupiam
się wokół abstrakcji, świadomego poruszenia z odrealnionym motywem. To właściwie
pogranicze fotografii, ocierające się o grafikę, a nawet malarstwo. Wychodząc
daleko poza granice bezwładności ludzkiego oka, wyłonić można z otaczającej
rzeczywistości tajemnice ukryte w milisekundach, w zamrożonych chwilach.
Niespotykane formy, kształty, nasycone barwy, zawarte w nich fragmenty
rzeczywistości - takie właśnie kadry można zobaczyć na wystawie 'powodzenie'.
Każda z przedstawionych fotografii bazuje na powierzchni czystej wody, a
kształty, motywy, faktura pochodzą tylko z refleksów, odbić
świetlnych...

